Nagradzać czy karać?

Wszyscy rodzice chcą wychować swoje dziecko najlepiej, jak potrafią. Jedni uważają, że tylko surowe wychowanie i karanie dziecka za złe zachowanie przynoszą najlepsze efekty wychowawcze. Inni zaś twierdzą, że należy pozostawić dziecku maksymalnie dużo swobody i nagradzać je za każde pozytywne zachowanie.
Wiemy, że każde dziecko jest inne i wymaga innego podejścia, innych metod, ale najważniejsze jest to, że i kary i nagrody są ważne. Nie można jednak przesadzić ani w jedną ani w drugą stronę.
Przesadna dyscyplina, ciągła krytyka mogą wywołać  w dziecku kompleksy, brak wiary w siebie. Mogą też doprowadzić do poczucia odrzucenia przez rodziców i braku poczucia bezpieczeństwa. Nadmierna dyscyplina może  doprowadzić do buntu,  do powstania postawy agresywnej.

               Nagradzanie za wszystko, co dziecko robi dobrze, uleganie dziecku, zbytnia pobłażliwość  mogą z kolei sprawić, że dziecko przywyknie do nagród i niczego nie będzie chciało zrobić bez nagrody. W przyszłości może sobie kazać płacić za chodzenie do szkoły, sprzątnięcie swojego pokoju, za mówienie „dzień dobry” sąsiadce. Nie można nagradzać dziecka za to, że zjadło śniadanko, albo umyło zęby. Może stać się małym tyranem, którego życzenia są przez rodziców natychmiast spełniane. A kiedy dziecko dorośnie? …Co wtedy?...

W przedszkolu podstawą wychowania są zasady społeczne. Takie zasady w formie kontraktu albo kodeksu są wprowadzane w każdej grupie na początku roku szkolnego, a później utrwalane przez cały okres pobytu dziecka w przedszkolu.
Takie zasady, które mówią dziecku, co jest dobre, a co złe powinny być wpajane dziecku w domu rodzinnym od urodzenia. Zmieniają się jedynie metody ich wprowadzania,  zależnie od wieku dziecka, od jego możliwości poznawczych. Zasady powinny być dla dziecka zrozumiałe, konkretne i jednolite. Nie może być tak, że mama każe dziecku iść spać po bajce, a babcia pozwala mu jeszcze na 10 minut zabawy przed snem.
Dziecko musi znać swoje prawa, ale mieć świadomość, że takie same prawa mają również inni. Co to oznacza dla dziecka w wieku przedszkolnym? To znaczy, że jeżeli ja mam prawo do szacunku ze strony kolegów, to muszę również  szanować ich samych.  Nie wolno   zabierać koledze zabawki, bić go, przezywać, należy też szanować wytwory jego pracy.
Posiadanie praw wiąże się ściśle z posiadaniem obowiązków i tylko tak, tzn. jednocześnie  należy je dzieciom  wpajać.
Od małego należy uczyć dziecko szacunku dla dorosłych. Nie pozwalajmy dziecku grać na naszych uczuciach. Wymuszanie na rodzicach czegokolwiek  poprzez płacz to najlepszy sposób na osiągnięcie celu i coraz częstsze zachowania u dzieci.
Rodzice powinni nauczyć się mówić – Nie!
Uczmy dziecko szacunku i tolerancji.  Pokażmy mu, że wokół niego są inni ludzie, którzy też mają swoje  prawa, swoje potrzeby, niemniej ważne od potrzeb naszego dziecka, którzy tak jak i my mogą potrzebować pomocy.
Od lat psychologowie obserwują narastający problem egoizmu u dzieci. Większość   dzieci  domaga się od  dorosłych,  aby traktować je w sposób szczególny. Większość stara się pokazać, że jest najważniejszy i jego potrzeby są najpilniejsze. Dzieciom bardzo trudno jest zrozumieć, że inni koledzy w grupie mają takie same potrzeby i też chcą być zawsze pierwsi, najlepsi, najważniejsi. Dzieci zabierają innym  zabawki, domagają się najlepszego miejsca. Nie chcą czekać na swoja kolej np. do toalety, w szatni czy podczas wspólnej z całą grupą rozmowy. Dzieci krzyczą, przepychają się, biją.
Dlaczego tak się zachowują?  
Wiele dzieci to mali terroryści, którzy w domu rządzą rodzicami, dziadkami, bo im się na to pozwala.  W domu dziecko jest  traktowane jak Słoneczko wokół, którego kręci się całe rodzinne życie. Większość dzieci zapytana o to, jakie mają obowiązki w domu, odpowiadają -  żadne. Wszystko robią za nich dorośli.
Pewna  3-letnia dziewczynka poproszona przeze mnie o ubranie pantofli odpowiedziała – ja nie umiem, bo jestem jeszcze malutka. Mimo mojej zachęty nie chciała nawet spróbować.
Kochani Rodzice – pozwalajcie swoim dzieciom na więcej samodzielności, pomóżcie im uwierzyć w siebie! To ważne i dla ich rozwoju fizycznego, manualnego, ale i dla rozwoju psychicznego.
A teraz inny przykład.     
Wróciliśmy  późno z pracy,  szef na nas nakrzyczał, jesteśmy zmęczeni, a córeczka domaga się bajki przed snem. Nie bójmy się odmówić dziecku, nie bójmy się powiedzieć – nie dziś. I nie bójmy się wymagać od dziecka współczucia. Mamy prawo być zmęczeni, mamy prawo  źle się czuć.
Dziecko powinno wiedzieć, że jest dla nas bardzo ważne i że może na nas liczyć. Ale powinno też rozumieć, że nie zawsze i nie od razu jesteśmy gotowi mu pomóc. Czasem powinno chwilę poczekać.
 
A jak reagować, jeśli dziecko się złości?
Złość jest jedną z podstawowych emocji, czymś naturalnym, ale  nie może być wyładowywana na innych. W chwili, gdy dziecko się wścieka nie powinniśmy go  karać, ani tłumaczyć mu czegokolwiek, bo w chwili złości nic do niego nie trafia, emocje są zbyt silne. Ale nie możemy również pozwolić dziecku na krzywdzenie innych. Nie wolno bić czy krzyczeć, albo niszczyć zabawek, bo rozwaliła mi się wieża z klocków. Musimy nauczyć dziecko, jak sobie  radzić ze złością. Konsekwentnie mówić dziecku, jakie zachowanie jest złe i pokazywać pozytywne. Musimy nauczyć dziecko pewnych prostych sposobów odreagowania złości. W przedszkolu też się tego uczymy.
Przedszkolowo.pl logo